Telewizja Krzeszowice

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Witamy na stronie Telewizji Krzeszowice

Synagogi w Krzeszowicach

Od rozpoczęcia II Wojny Światowej upłynęło 74 lata. To też kolejna rocznica zagłady żydowskich mieszkańców Krzeszowic. Niektórzy mieszkańcy pamiętają część Krzeszowic nazywaną potocznie GETTO. Mało kto jednak wie i pamięta, że Krzeszowice też mają swoją historię HOLOCAUSTU i eksterminacji mieszkańców pochodzenia żydowskiego. Milczące pomniki tego okresu to niszczejące i dewastowane dwie synagogi w Krzeszowicach.

To przykre, że burmistrz Czesław Bartl, popisująć się kolejnymi ogromnymi mało potrzebnymi wydatkami na "bluszcze na Krzeszówką", "pomniki", "fontanny", zapomina o historii Krzeszowic.

To powinność burmistrza Czesława Bartla, by w jakiś sposób zabezpieczyć, to historyczne dziedzictwo. By chociaż tablicą pamiątkową upamiętnić wydarzenia eksterminacji mieszkańców Krzeszowic.

Podpowiadamy, by burmistrz, też znalazł jakąś symboliczną kwotę, na nawet niewielką tablicę z czarnego granitu z napisem o eksterminacji mieszkańców w 1939 roku.

BA

 

Trauma po wizycie w UP Krzeszowice..

Trauma po wizycie w UP Krzeszowice..

Od środy 02 października 2013, prosimy o pomoc pracowników w urzędzie pracy w Krzeszowicach w znalezieniu pracy dla jednej osoby bezrobotnej dla zawodowego sprzedawcy kobiety w wieku 43 lat z prawie 20 letnim stażem. SŁOWNIE JEDNEJ OSOBY I TO W NAJBARDZIEJ POPULARNYM ZAWODZIE SPRZEDAWCA.

Pracownicy uchylają się od obowiązku pomocy bezrobotnej, dają jej nic nie warte oferty. Codziennie mają jakąś jedną dziwaczną ofertę lub dwie, której oni sami, by nigdy nie przyjęli. Zawodowy sprzedawca ma nocami robić pierogi kilkadziesiąt kilometrów od Krzeszowic za grosze ? To jest oferta dla doskonałego fachowca od sprzedaży ? Codziennie spotykamy się z postawą chronienia własnych tyłków, krętactw o cudowności tych ofert, których nikt nie chce przyjąć, bo na przykład po opłacenia dojazdów i wyżywienia nic nie zostanie, niezrozumienia problemu i niezrozumienia sytuacji osób bezrobotnych bez zasiłków. Przypomnijmy, że większość bezrobotnych nie otrzymuje zasiłku z urzędu pracy. Osoby po szkole w wieku 18 lat i więcej i osoby w wieku 40 lat, osoby w wieku 50 lat.. itd..

Przez cały tydzień pracownicy urzędu pracy w Krzeszowicach nie potrafią znaleźć pracy w zawodzie sprzedawcy w sklepie odzieżowym lub kosmetycznym, zgodnie z prośbą bezrobotnego z wynagrodzeniem płaca minimalna, nawet dla tylko jednej osoby !!!!!!!!!!

Urzędnicy nie potrafili w tym okresie, przedstawić praktycznie żadnej sensownej oferty, dla tej osoby bezrobotnej !!!

Przypomina to sytuację, że ktoś umiał jeździć na rowerze i nie jeździł przez 30 lat na rowerze i teraz nie potrafi na rowerze przejechać kilku metrów. Tak te osoby pracujące w urzędzie pracy w Krzeszowicach, oceniam. Pracownicy urzędu z Krzeszowic, ponadto w naszej ocenie w większości, są bezrobotnym nie życzliwi.

Nie rozumieją najprostszych rzeczy typu, że bezrobotny nie ma pieniędzy, by jeździć w kółko, na tak zwane rekrutacje. Bezrobotni w efekcie mają jedynie prawo.. głodować...i umrzeć z głodu !!

Każda nasza wizyta w urzędzie pracy w Krzeszowicach i z tego co wiemy dla bezrobotnych również, to trauma.

Jak można zatrudniać w tym urzędzie ludzi nieczułych na cierpienie, nieczułych na trudną sytuację i brak pracy i brak środków do życia. W Polsce są dwa urzędy odpowiedzialne za biedę i za krzywdzenie Polaków i za nieludzkie i rążąco poniżające traktowanie Polaków. To Urzędy Pracy i Ośrodki Pomocy Społecznej. Obydwa te urzędy odsyłają ludzi do drugiego urzędu. Pozostawiając przy tym ludzi i całe rodziny bez środków do życia.

W Krzeszowicach w urzędzie są może ze 3 osoby sympatyczne, które widać, że się starają i że traktują bezrobotnych z szacunkiem. Reszta jednak moim zdaniem, to ludzie nieodpowiedni i powinni zostać zwolnieni z urzędu. Nie rozumieją jaką tragedią jest dla ludzi bezrobocie i że mają tych bezrobotnych naprawdę wspierać i że mają pod każdym względem bezrobotnym pomagać, po pierwsze w znalezieniu takiej pracy jakiej szukają.

Co mają zrobić ludzie bez pracy, bez zasiłku dla bezrobotnych, bez pomocy z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej GOPS ??

Czy można wyobrazić sobie bardziej nieludzkie, krzywdzące i poniżające traktowanie ?

Przypomnijmy, że to tylko zła wola tych ludzi rządzących Polską. Konstytucja każdemu gwarantuje godne życie... !!

AW

 

Co myślą mieszkańcy Krzeszowic o pracownikach UP Krzeszowice ?

Zamieszczamy przedrukowane treści komentarzy mieszkańców Krzeszowic i okolic, ilustrujące ich ocenę pracy pracowników urzędu pracy w Krzeszowicach. Komentarze zawierają daty i pełną treść komentarzy. Komentarze te zamieszczamy, by ukazać, że inne portale o Krzeszowicach, a dokładnie mieszkańcy tak samo oceniają krytycznie pracę urzędników z UP Krzeszowice.

6 Komentarzy

  1. koala

    I wcale im się nie dziwię. Krzeszowicki urząd nie sprzyja bezrobotnym, zwłaszcza tym młodym. Po liceum zarejestrowałem się jako bezrobotny, najpierw jakiś mały kursik z cyklu jak szukać pracy, na którym dostałem plik kartek z nieaktualnymi adresami pośrednictw pracy. Później okazało się, że można odbywać staże – ale z góry zaznaczono – jest mnóstwo chętnych i trzeba bardzo długo czekać na swoją kolej – czytaj – możesz sobie baranie złożyć podanie, ale czekać to będziesz do usranej śmierci, tylko po to, by zarobić na bilet do Krzeszowic.
    Wybrałem sobie pracodawcę u którego chciałem odbywać staż, niestety, gdy przyszła moja kolej powiedziano mi – albo pewien krzeszowicki osrodek, ale sobie kochanie jeszcze poczekasz. Zdecydowałem się, co mialem zrobic, kasa, choc niewielka byla mi potrzebna.

    Tak wygladala moja przygoda z krzeszowickim urzedem. W miedzy czasie biegajac podpisywac sie na liscie widzialem rozmawiajace ze swoimi apsztyfikantami urzedniczki, popijajace kawke, plotkujace i majace wszystko gleboko w … wiecie gdzie.

    teraz pracuje w pewnej firmie, oferte znalazlem sam, nie przez urzad, do urzede juz wiecej nie pojde!

  2. Jogi

    To dlaczego nie złożyłeś skargi do Powiatu przecież nasz Urząd Pracy podlega właśnie władzy powiatowej.

  3. do jogi

    ale ty jesteś bubu a czy w powiecie jest inaczej przecież to tylko oni mają pracę nie dla koali

  4. wiatr

    Jeżeli w Urzędzie siedzą dzieci i pociotki byłych i aktualnych urzędników bez względu na to jakie mają predyspozycje i kwalifikacje to jak może być inaczej. Jeżeli ma się do czynienia ze stadem świętych krów, którym się wydaje że nie można ich ruszyć to ta sytuacja rodem z PRL-u będzie trwała. Panie będą ciągle obrażone że ktoś śmie im zakłócać spokój.

  5. Paolka

    Ja co do swojej przygody z UP w Krzeszowicach też nie mam nic dobrego do wypowiedzenia się akurat nie miałam z nimi większych problemów jak to że w 5 miesiącu ciąży dostałam od nich ofertę pracy jako że ciąża to nie choroba a dzięki wspaniałej dykcji pani urzędniczki hehe zostałam własnie wyrejestrowana na aż całe 120 dni przez które ani ja ani moje dziecko nie może pójść do lekarza taki jest właśnie UP w Krzeszowicach wielkie matrony z kawką pączkiem i ważnymi sprawami ale zawsze nie na temat

  6. Paolka

    A co do naszego prawa odwoływania się na daną filię UP to moim zdaniem jest to sprawa z góry przegrana oni zawsze mają rację a człowiek dzięki panią z biura traci tylko zdrowie i nerwy zupełnie nie potrzebnie
    Ja próbowałam się odwoływać od ich decyzji ale niestety czas im poświęcony i moje nerwy spełzły na niczym

    [źródło komentarzy mieszkańców Krzeszowic i okolic, na temat pracy pracowników urzędu pracy w Krzeszowicach http://krzeszowiceone.pl ]

 

Skandal w Urzędzie Pracy Krzeszowice !!

Pracownicy Urzędu Pracy Krzeszowice, dają bezrobotnym nieaktualne dawno oferty pracy i nakazują jechać do oddalonych o wiele kilometrów firm, przykład dawno nieaktualna oferta: sprzedawca w sklepie Nowa Wieś Szlachecka o prawie 30 kilometrów od Krzeszowic i bez żadnego praktycznie dojazdu komunikacją publiczną z Krzeszowic. Komunikacją publiczą busami, to jest o około 50-60 kilometrów od Krzeszowic. Na miejscu i w okolicznych wioskach, jest w naszej ocenie conajmniej około 500-1000 osób, bezrobotnych poszukujących pracy. Tym bardziej, to dziwaczne, że taka oferta jest proponowana i polecana mieszkańcom Krzeszowic.

Pracownicy naszego urzędu pracy, dostają czkawki mówiąc w kółko, że "pracodawca ma możliwość wyboru" i że "bezrobotny ma możliwość wyboru". Tak się tłumaczą w naszej ocenie i tak tłumaczą, że nie mają żadnych oferty pracy i tak tłumaczą istnienie tych dziwacznych ofert i tak tłumaczą dawanie tych ofert fikcyjnych zresztą, bo dawno nieaktuanych, bezrobotnym.

Pracownicy Urzędu Pracy Krzeszowice, w żywe oczy kłamią i zastraszają bezrobotnych oraz zatrudnieni nowi pracownicy tego urzędu, są tak bezczelni, że osobie bez pracy i bez zasiłku i bez środków do życia, zamiast realnej pomocy, proponują "rozrywkę" spotkania w cztery oczy "na osobności" w tak zwanym Klubie Pracy. Czyli nie mają pojęcia, co to znaczy być bezrobotnym i że bezrobotny potrzebuje natychmiast realnej pomocy w tym zasiłku lub normalnie płatną pracę a nie pogaduszki w jakim iść krawacie na spotkanie rekrutacyjne i nie pogaduszki jaką czcionką pisać CV i list motywacyjny.

Zadajemy pytania pracownikom Urzędu Pracy Krzeszowice, z czego żyją bezrobotni, jak mają opłacać rachunki i zaległe płatności, za co mają robić zakupy żywności i odzieży.

Jak mają żyć bezrobotni bez zasiłku ? Jak mają żyć ich rodziny ? Z czego żyją bezrobotni ?

W odpowiedzi widzimy tylko zdumione "głupkowate" miny, tych ludzi, rzekomo fachowców i rzekomo osób zatrudnionych, by pomagać osobom bezrobotnym.

Pracowników Urzędu Pracy w Krzeszowicach, to mocno dziwi, że bezrobotni bez zasiłków, nie mają za co żyć, nie mają na telefony do firm, nie mają na internet, nie mają na jeżdżenie do firm na bezsensowne spędy tłumów w sprawie rzekomych ofert pracy.

Bezrobotni potrzebują pracy lub zasiłków na godne życie, a nie nieaktualnych dawno fikcyjnych ofert z urzędu lub ofert o pracę bez wynagrodzenia lub ofert pracy niewolniczej za 400 złotych miesięcznie (cała miesięczna pensja) jakie to oferty proponują rzekomo uczciwe i rzekomo porządne firmy z Krzeszowic, z Krakowa i z okolic..

AW

 

Oferty pracy z UP Krzeszowice ?

W dniu dzisiejszym pojawiliśmy się w urzędzie pracy w Krzeszowicach i pytaliśmy, jakie są oferty pracy dla mieszkańców Krzeszowic.

Są "oferty", nie ma żadnej pracy !! Oferty pracy w ilości 86 sztuk (wstyd !!!) na całe Krzeszowice i okolice, czyli na 30 tysięcy mieszkańców, oraz co trzeba zauważyć, oferty nie posortowane ze względu na miejsce pracy. W tych ofertach znajdowały się, oferty naszym zdaniem conajmniej dziwne i nie zasługujące na wiarygodność po prostu budzące duże wątpliwości. Ilość 86 i to w znacznej cześci oferty nie do przyjęcia jak praca w Niemczech (3 oferty) lub oferty nie wiarygodne lub egzotyczne.

Przykładowo oferta ze sklepu w Rudawie, na rzekomo 1/4 etatu, polecana z dumą przez pracowników z urzędu pracy w Krzeszowicach. Czy jednak zasługuje na uwagę i czy jest wiarygodna i czy zasługuje na polecanie przez pracowników z urzędu pracy w Krzeszowicach ?

Po pierwsze, przychodzi do głowy pytanie, czy w Rudawie, nie ma osób zainteresowanych oraz czy nie ma osób zainteresowanych w okolicznych wioskach. Przecież dla osoby miejscowej z Rudawy lub z okolic taka "oferta", to rarytas. Wystarczy przejść przez ulicę lub przejść kilka domów lub z sąsiedniej wioski dojść na skróty na piechotę lub dojechać na rowerze. Jednak dziwnym faktem jest, że miejscowych chętnych całkowicie brak ? Przypuszczam, że w Rudawie jest kilkaset osób bez pracy i to samo w okolicznych wioskach. To samo pracodawca powinien woleć miejscowego do pracy, którego, może mieć pod ręką i zna rodzinę i sylwetkę pracownika w tym jego charakter i możliwości.

Pracownicy urzędu pracy, włącznie z Panią kierownik, prześcigali się dziwnym trafem w pochwałach tego miejsca pracy, a dla nas to było mocno podejrzane, że oferta ta, jest dla osób z dalsza, a nie zaś dla miejscowych. Czy jest to więc dla miejscowych wiadome, że tamta praca jest nie wiarygodna lub warunki nie do przyjęcia ? Co w tej pracy jest źle,  że miejscowi nie chcą tam pracować i że trzeba szukać z dalsza.

Druga proponowana oferta, to sklep całodobowy w Krakowie na ulicy Józefa. Z tego co kojarzymy, to praca niebezpieczna i zagrażająca bezpieczeństwu pracownika. Praca w nocy na zmiany przy obsłudze wszelkiego rodzaju osób nadużywających alkoholu i narkotyków oraz osób z półświadka przestępczego robiących tam zakupy alkoholu w nocy.

Czy w centrum Krakowa czyli w mieście o 3 milionach mieszkańców, nie ma już chętnych na pracę w tym sklepie i się ją oferuje mieszkańcom Krzeszowic ?

Dlaczego pracownicy urzędu pracy, nie są zdziwieni takimi ofertami i dlaczego nie wzbudza to u nich żadnych podejrzeń ? Wmawiają bezrobotnym, że to dobra praca i nic ich nie dziwi, że tam nikt nie chce pracować z mieszkańców i że ta praca kierowana jest dla mieszkańców Krzeszowic.

Dlaczego pracownicy urzędu pracy, nie szukają aktywnie ofert dla bezrobotnych i nie pomagają aktywnie tym bezrobotnym. Dlaczego uchylają się od obowiązku pomocy bezrobotnym w poszukiwaniu pracy.

Pracownicy urzędu pracy myślą, że jak dadzą bezrobotnemu jedną lub dwie wydrukowane "oferty" z listy, oferty według nas pracy w żadnej mierze nie wartej zainteresowania poprzez niewolnicze warunki nie pozwalające na utrzymanie lub pracy po prostu płatnej głodowo a równocześnie groźnej i niebezpiecznej, lub oferty w całości fikcyjne bo tak naprawdę tam do pracy nikt nikogo nie chce przyjąć, to już wypełnili "swoje obowiązki" i "swoją misję" w stosunku do bezrobotnych.

Kole w oczy brak świadomości rzeczywistości i brak chęci przyznania się do fikcyjności i krańcowej nieatrakcyjności tych "ofert" pracy. To co oferują pracownicy urzędu pracy nie nadaje się do oferowania i oferty te są atrapami i tylko kolejną fikcyjną pomocą urzędu dla bezrobotnych.

Dlaczego nie można przyjść do urzędu pracy i zabrać ofertę i iść od razu zgłosić się do pracy i pracować.
Po co nam tacy urzędnicy i po co nam taki urząd pracy. Dlaczego tych urzędników nikt nie rozlicza za efekty.

Na pytanie do Pani kierownik ilu bezrobotnym dziś znalazła pracę, ta nie umiała odpowiedzieć i była mocno zmieszana.

Bezrobotni potrzebują realnej pracy i godnego wynagrodzenia. A nie zaś "papierowych" fikcyjnych "ofert" z urzędu pracy i zgłaszania się na spotkania rekrutacyjne zamiast pracy.

AW

 

Chwasty zamiast kapusty..

Mieszkańcy Krzeszowic głodują, a burmistrz Czesław Bartl, bardzo dobrze zarabiając, z publicznych pieniędzy, popisuje się kolejną bardzo kosztowną nikomu nieprzydatną ekstrawagancją..

Urzędnicy z Krzeszowic pod rządami burmistrza Czesława Bartla, "w świetle ich dokonań" niezmiennie są, przeciwko mieszkańcom będącym w niedostatku bez pracy i bez dochodów. Nie jest możliwe praktycznie, uzyskanie pomocy finansowej, na życie, a więc na "chleb" i na podstawowe utrzymanie. Taka potrzebna pomoc na osobę, to kwota obecnie 500-1000 złotych miesięcznie. W sprawach jakie znamy, otrzymanie 100 złotych jest praktycznie nie możliwe, już nie mówiąc o wyższych kwotach. GOPS Krzeszowie pod rządami burmistrza Czesława Bartla jest "wrogo" nastawiony do biednych i "wychodzi z siebie" w wysiłkach, by nie pomagać biednym.

Tymczasem burmistrz Czesław Barl, okazja za okazją, popisuje się ekstrawagancjami typu: granitowe krawężniki i rynek z granitu, parkometry, pomnik gladiatora, fontanny [już są 2 sztuki w Krzeszowicach].

Podstawowy obowiązek gminy, a więc i burmistrza Czesława Bartla, czyli efektywna pomoc osobom bez dochodów, osobom najbiedniejszym, bez pracy i bez dochodów, nie jest realizowany. Nie ma też mieszkań dla osób biednych i na przydział mieszkania, czeka się długimi latami, bez nawet żadnej przybliżonej informacji, o terminie przydziału mieszkania komunalnego.

Posiadamy dokumenty potwierdzające, te kompromitujące działania gminy Krzeszowice krzywdzące ubogich biednych bez dochodów mieszkańców. Opublikujemy je tu wkrótce, by ukazać problem, który dotyczy najbiedniejszych i może przecież dotyczyć każdego mieszkańca Krzeszowic.

Zwrócenie się o pomoc do GOPS Krzeszowice, to droga przez mękę i najczęściej kończy bez pozytywnego zakończenia. Po wielu składanych wnioskach i w ich efekcie wielu poniżających wizytach typu "wywiad środowiskowy", nie otrzymuje się, żadnej pomocy, czytaj zero pomocy lub jak się uda wywalczyć, to się otrzyma 100 złotych miesięcznie, czyli 25 EURO miesiecznie.

W pismach z GOPS Krzeszowice, można przeczytać, że GOPS Krzeszowie "nie ma pieniędzy". Dodajmy że GOPS Krzeszowice pod rządami burmistrza Czesława Bartla ma pieniądze na bardzo wysokie pensje i nagrody dla pracowników GOPS - nagrody nie wiadomo za co i w jakiej wysokości, bo urząd, nie chce tego powiedzieć, łamiąc kolejny raz prawo tym razem, "o dostępie do informacji publicznej".

Może więc burmistrz, zamiast sadzić trujące rośliny na krzeszowickich plantach, typu bluszcze, paprocie i inne rośliny o wyglądzie
chwastów, to może obsadzi Krzeszowice ziemniakami, machewką, kapustą, pomidorami, jabłkami, by głodujący mieszkańcy, mieli co jeść chociaż w tym zakresie..

Przynajmniej z wydanych ogromnych pieniędzy, był by jakiś pożytek.. bo przypuszczamy, że do wiosny z tych roślin już żadnego śladu nie będzie..

RM

 

Puste sklepy

Robiąc zakupy w Krzeszowicach, coraz częściej od wielu miesięcy, widzi się zamiast kupujęcych, tylko puste sklepy.

Wcale nie ma w sklepach kupujących.

Jedyne wyjątki to sklepy z warzywami, z wędlinami, BIEDRONKA, sklepy spożywcze RSZZ, sklepy z ubraniami używanymi..

Czy władze miasta, a w szczególności Burmistrz Czesław Bartl, jest tego świadom ?

Czy zamierza coś przedsiębiorcom prowadzącym sklepy pomóc ?

Powinien przejść po sklepach i zapytać jako gospodarz miasta, co może pomóc i skutecznie wesprzeć drobnych przedsiębiorców..

RM

 


Strona 9 z 11

Ankieta

Jak oceniasz prace GOPS Krzeszowice ?
 

Ankieta

Czy się czujesz bezpiecznie w Krzeszowicach..?
 

Ankieta

Co myślisz o policji Krzeszowice..?
 

Ankieta

Czy telewizja lokalna jest potrzebna ?
 

Ankieta

Jak oceniasz pracę urzędu pracy w Krzeszowicach ?
 

Ankieta

Ankieta

Ankieta

Lubisz Krzeszowice ?
 

Ankieta

Kto jest Online

Naszą witrynę przegląda teraz 63 gości 

Reklama

Reklama

Reklama